Lenny Kravitz – It is Time For a Love Revolution.

Lenny Kravitz ostatnimi czasy nie miał powodów do dumy. Jako muzyk staczał się coraz niżej i niżej. Gdy zdawało się, że dotknie dna, a kontakt z nim nie będzie dla niego przyjemny, stało się coś niesamowitego. Ukazała się płyta „It is Time For a Love Revolution”.

Kiedy dowiedziałem się, że Kravitz pracuje nad nową płytą, zareagowałem tak po prostu myśląc: OK. Później do wiadomości został oficjalnie podany tytuł. Stwierdziłem, że będzie to kolejne badziewie. Wreszcie wczoraj, tak od niechcenia, sięgnąłem po ten krążek.

I niczym niewierny Tomasz uwierzyłem w to, że Kravitz jako muzyk ma coś jeszcze do powiedzenia i zrobienia na tym świecie. Przerwa wpłynęła na artystę bardzo dobrze. Słuchając „It is Time…” od razu da się zauważyć, że aranżacje są przemyślane, dopięte na „ostatni guzik” i przez to wydają się dojrzalsze. Niby jest to co zwykle, a więc mieszanka w stylu Kravitza: soul, funk, pop, rock z dominującymi brzmieniami basu, elektrycznymi gitarami i dudniącymi bębnami. A wszystko spięte klamrą w postaci głosu wokalisty – czasem mocno irytującego falsetu, czasem lirycznego i pobudzającego. Jednak w porównaniu np. do dwóch ostatnich płyt Lenny’ego, wyczuć daje się radość z grania.

„It is Time For a Love Revolution”, na którym zawarte jest czternaście premierowych utworów, to jedna z tych pozycji, które na dłużej zagoszczą w odtwarzaczach – i to nie tylko fanów muzyka.

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.