Phil Collins – … But Seriously.

Ex-lider grupy Genesis i jego solowy materiał z 1989 roku. I co z tego ktoś zapytać? Ja odpowiem tytułem piosenki i jednocześnie największego hitu Colins’a – “Another Day in Paradise”. To jeden z tych utworów, które przywołują na myśl najwspanialsze chwile z życia.

Całość materiału jest spokojna i stonowana jak tytuł wcześniej wymienionego singla. Piękny głos artysty (nie oszukujmy się – jeden z najlepszych w branży) płynie z głośnika i uspokaja każdego. Lekkie przebudzenia następuje dopiero pod koniec. Znane na całym świecie “Something Happened On the Way to Heaven”, jeszcze dziś ożywia niejeden parkiet. Collins jakiego znamy i kochamy.

Reasumując – album wchodzący w skład klasyków muzyki rozrywkowej. Pop na najwyższym poziomie, a nie jakieś wycia Enrique.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.