„Tylko durnie żyją do końca” Zyty Rudzkiej to powieść, która udaje klasyczną sielankę, ale tylko po to, aby wprowadzić podprogowe treści, których czytelnicy się nie spodziewają.

^ Zyta Rudzka, autorka książki „Tylko durnie żyją do końca” (fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0)

Nowa powieść Zyty Rudzkiej to fabuła prosta jak drut: główną osią jest historia Lidy – nauczycielki wychowania fizycznego, która z miasta przeprowadziła się na tereny wiejskie, do czego skusiła ją rzeka. Bohaterka, która nazywana jest w książce „kobietą w typie Dolly Parton”, ukazana zostaje w dużej mierze jako niezależna, żyjąca na własnych zasadach i tkwiąca w tajemniczym i dziwnym zarazem trójkącie w oparach absurdu i alkoholu („Mam rękę do bimbru, motoru i mężczyzn”). Główna bohaterka, dwóch mężczyzn i psy w układzie wręcz sielankowym („Mieszkam na odludziu, mam Ziuta, Rocha i dużo psów, na tym raj polega”). To ona jest jądrem tego atomu, tej specyficznej komórki społecznej. Razem tworzą coś na wzór mini-komuny, wspólnoty, którą scala bimber z pigwy własnej produkcji. Nie jest to jednak w żadnym wypadku opowieść o piciu, uzależnieniu lub alkoholizmie. Rudzką interesuje to, co w takim raju gnije pod spodem: śmierć jako miara czasu, przemoc codzienności, społeczne i psychiczne koszty prowincji – bez pocztówkowego zachwytu i bez inteligenckiej wyższości.

Dużym magnesem książki jest fakt, że podstawowy głos zostaje oddany bohaterce-narratorce. Lida opowiada w pierwszej osobie, ale nie snuje rozbudowanych i dygresyjnych historii. Alkohol wcale nie rozwiązuje tutaj języka. Zdania – do czego Rudzka przyzwyczaiła – są krótkie, precyzyjnie dawkowane i działają jak serie cięć: bywają jednocześnie dowcipne, zadziorne, ale i bezlitosne dla świata i samej bohaterki. Książka momentami wydaje się przeładowana aforyzmami. Taki patent na dłuższą metę może nużyć, jednak autorka rozwiązuje ten problem maksymalnym skompresowaniem treści na dwustu stronach, co czyni powieść „zjadliwą” w takiej formie.

Na kartach lektury stykamy się ze zbudowaną na kształt przestrzeni wiejskiej wolnością (codzienne „rozmowy” z pigwówką, towarzyszące bohaterce przygarnięte psy i świnia, bliskość rzeki) kontrastuje mocno z naruszającymi tę idyllę wspomnieniami i opowieściami o marności, przemijaniu i umieraniu. Wspomniana już wcześniej rzeka staje się swoistą bohaterką tej przestrzeni. Sama Lida w pewnym momencie wyzna, że „jak ta rzeka, żaden kochanek mnie nie pocieszał”. Obcowanie z nią (a raczej – w niej) jest swoistym katharsis. To jednak nie wszystko, ponieważ w „Tylko durnie…” pojawiają się też wątki niby poboczne, ale dzięki którym budowana jest precyzyjny obraz emocjonalnej kondycji człowieka: samobójstwa, depresja, braku systemowego wsparcia oraz presja religijnego życia w lokalnej, wiejskiej społeczności (w tym w szkole). Nie jest to jednak w żadnym wypadku patologiczna wizja świata. Rudzka zwraca po prostu uwagę na pewne mechanizmy rządzące światem, które – nawet jeśli w mniejszej skali – i tak okazują się bolesne. Ważny jest wątek rodzinny głównej bohaterki – szczególnie relacja z ojcem, który pojawia się w jej przestrzeni niezapowiedziany, zaburzając tę idylliczną, mozolnie budowaną aurę i wprowadza do niej śmierć – swoją śmierć („Ojciec się zabił, mógł to zrobić w mieście”). Zaniki pamięci, na które cierpi rodzic bohaterki, są jednocześnie kluczem do przeszłości Lidi i swoistego posiadanego przez nią długu emocjonalnego, którego nie jest ona w stanie uregulować.

„Tylko durnie żyją do końca” to literatura, która pomimo przystępnego języka i dość łatwej w odbiorze formy, niczego nie ułatwia. Zyta Rudzka nie łagodzi kantów, bo kanty są tu sednem – tak jak sednem jest ciało, które jeszcze działa, i czas, który powoli zabiera z tego ciała ducha.

Zyta Rudzka „Tylko durnie żyją do końca”
(W.A.B., 2025)

Sprawdź listę 25 ważnych książek z 2025 roku, na szczycie której znajduje się powieść „Tylko durnie żyją do końca”.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne