Bristol sound, baby!
Tricky (foto: materiały prasowe)
Co prawda cały czas raczę się muzyką wydaną w latach siedemdziesiątych, jednak tydzień temu obiecałem nie zanudzać już tamtym okresem i do nowego odcinka cyklu Gold Song wybrać coś z innego rocznika. Tak też się stało, a wszystko za sprawą pewnego angielskiego dżentelmena. Dżentelmen ów z latami siedemdziesiątymi ma wspólnego tyle, że w nich dorastał, gdyż na świecie pojawił się w 1968 roku. Chodzi o Adriana Nicholasa Matthewsa Thawsa, który publiczności na całym świecie znany jest po prostu jako Tricky.
Urodzony w Bristolu czarnoskóry muzyk za rok (w styczniu) świętował będzie pięćdziesiąt lat życia. Na dzisiaj, 20 lutego, przypada z kolei inna rocznica związana z tym artystą. Dokładnie dwadzieścia dwa lata temu – w 1995 roku – do sprzedaży trafiła debiutancka płyta rapera i producenta zatytułowana „Maxinquaye” (artysta inspirował się imieniem i nazwiskiem swojej matki, Maxine Quaye). Rok wcześniej – w styczniu 1994 roku – ukazał się pierwszy singiel sygnowany wyłącznie ksywką Tricky’ego. Utworem tym było „Aftermath”.
Podobno historia przedstawia się następująco: Tricky numer zaproponował kolegom z Massive Attack, tym jednak „Aftermath” nie spodobał się na tyle, aby umieścić go na płycie. „Nie, to nie”, pomyślał najwyraźniej Tricky, zostawił zespół i wydał utwór pod własnym nazwiskiem. Jak widać postąpił bardzo słusznie. Wydarzenie to stało się niejako symbolicznym fundamentem pod całą płytę, która dzisiaj jest jednym z najważniejszych tytułów związanym ze zjawiskiem nazywanym po prostu Bristol sound. (MAK)
*** *** *** ***
Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.





Dodaj komentarz