Początek lat 80. i przykład jednego z wykonawców udowadnia, że karierę można odbudować zawsze. Potrzeba tylko argumentu w postaci dobrej płyty.

Bobby Womack (foto: materiały prasowe)

Debiutujący w 1969 roku Bobby Womack do końca lat 70. nagrał dwanaście solowych płyt, które sprzedawały się z większym lub mniejszym szczęściem. Jednak już od połowy dekady artysta tracił na renomie i rozmieniał się na drobne. Szczególnie bolesna okazała się reakcja na materiał z 1976 roku. Mariaż muzyki soul i country zaprezentowany na „BW Goes C&W” do dzisiaj uznawany jest za najgorszy produkt pierwszych dziesięciu lat kariery Womacka. Dla wielu wspomniana płyta miała być początkiem końca muzycznego życia czarnoskórego wokalisty. Na szczęście rok 1981 przyniósł znaczny zwrot w sytuacji.

Po kiepskim okresie w życiu (m.in. śmierć dziecka, problemy z uzależnieniem od narkotyków), Womack wziął się w garść. Przewrotnie pomogła mu w tym decyzja dyrektorów wydawnictwa Arista, którzy zrezygnowali z promowania jego muzyki. Bobby szukając nowego miejsca dla siebie i swoich piosenek, odnalazł się w małym, niezależnym labelu Beverly Glen Music. To właśnie dla tej firmy fonograficznej nagrał dwa odmieniające jego życie albumy – „The Poet” (1981) i „The Poet II” (1984).

Zawierające osiem utworów płyta „The Poet” okazała się wielkim hitem i pozwoliła odbudować karierę artysty. Krążek zyskał wielu fanów, co pozwoliło mu wspiąć się na szczyt notowania Billboard Top Black Albums (dzisiaj znanego pod nazwą Top R&B/Hip-Hop Albums) oraz 29. lokatę ówczesnego odpowiednika współczesnej listy Billboard 200. Trzy piosenki promujące album – „Secrets”, „If You Think You’re Lonely Now”, „Where Do We Go From Here” – pojawiły się w głównej odsłonie amerykańskiego notowania singli z muzyką R&B. Największa popularnością cieszyła się piosenka „If You Think You’re Lonely Now” (3. miejsce), którą przypominam w dzisiejszej odsłonie cyklu Gold Song. (MAK)

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne