Awaria komputera i co za tym idzie ograniczony dostęp do Internetu sprawiły, że cykl Krótka piłka wraca na blog po tygodniowej przerwie. Dzisiaj o rodzinnych płytach duetu First Aid Kid i zespołu Kongos.

First Aid Kid „Stay Gold”
(2014; Columbia)
„Stay Gold” – trzeci długogrający album duetu sióstr Johanny i Klary Söderberg – nie jest na pewno płytą przebojową. Tutaj na pierwszy plan wysuwają się: subtelność i akustyczna wizja, która przeistacza się w oręż w walce ze wszechobecnym zgiełkiem i muzycznym hałasem. To byłaby naprawdę piękna płyta, gdyby nie jedna kwestia – przeciętność. Bo First Aid Kid grają, ale bez rewelacji. Piosenki – owszem – są ładne, ale bez błysku. Problemem tego albumu jest również monotonia. Kolejne utwory zlewają się w całość nie ze względu na konceptualną budowę materiału, ale brak pomysłów na ich rozbudowę w warstwie brzmieniowej. Utrzymane w folkowo-westernowskim stylu otwierające krążek „My Silver Lining” i najbardziej energiczny w tym zestawieniu numer „Heaven Knows” wymykają się co prawda tej ocenie, jednak reszta spośród dziesięciu utworów zawartych na płycie szybko nudzi – zarówno się, jak i słuchacza, nie zachęcając przy tym do ich ponownego odtworzenia. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że duet mocno inspiruje się twórczością takich wykonawców, jak The Staves (o ironio, również siostrzany zespół) i Laura Marling, a nawet Lana Del Rey. Przykładowo, trzeci w zestawieniu utwór (tytułowy) jawi się jak wyjęty z repertuaru autorki „Born to Die”. Czy to zarzut, czy też pochwała? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie indywidualnie. Ja do „Stay Gold” pewnie kiedyś wrócę, ale szybko to nie nastąpi.

Kongos „Lunatic”
(2012, Tokoloshe; 2014, Epic)
Rodzinnie się zrobiło, ponieważ druga płyta prezentowana dzisiaj w cyklu Krótka piłka również jest wytworem spokrewnionych ze sobą osób. Zespół Kongos tworzą bowiem bracia: Johnny, Jesse, Daniel i Dylan. Grają tzw. alternatywnego rocka. Nie pochodzą jednak z żadnej brytyjskiej lub amerykańskiej metropolii, ale z Czarnego Lądu (konkretnie z Republiki Południowej Afryki). Historia tego albumu wpisuje się w tzw. amerykański sen. „Lunatic” pierwotnie ukazało się w 2012 roku. Na krajowym podwórku wielu pozytywnych opinii może się nie doczekał, ale promujący materiał utwór „I’m Only Joking” okazał się hitem. Wersja audio często gościła na falach tamtejszych stacji radiowych, a teledysk pojawiał się w telewizjach – i to nie tylko tych muzycznych. Bracia Kongos zachęceni lokalnym sukcesem postanowili iść za ciosem i jesienią 2013 roku własnym nakładem wypuścili płytę na amerykański rynek. Chwyciło. Singlem, który dał grupie przepustkę do sławy, okazała się piosenka „Come with Me Now”, którą wykorzystywano nawet w telewizyjnych reklamach i jako muzyczne tło w prezentacji programów i ramówek. Rezultat był oczywisty: duża wytwórnia (w tym przypadku Epic Records) wywęszyła łatwe pieniądze i postarała się o wydanie reedycji płyty „Lunatic”. Czym właściwie zachwycili się Amerykanie? Przede wszystkim dbałością o szczegóły muzyczne, które budują cały klimat płyty. W warstwie brzmieniowej dzieją się tutaj momentami szalone rzeczy, którym sens istnienia nadaje sekcja rytmiczna (instrumenty perkusyjne, sama perkusja i gitara basowa). Rytm i tętent, a więc to, z czym kojarzy się nam pierwotna Afryka, prezentowane są słuchaczom w dawkach, które nie przyprawiają o ból głowy, a wręcz przeciwnie – cieszą ucho i wprawiają w ruch kończyny. Prezentowany materiał Kongos to również blues i nieco niepotrzebne pop-rockowe wstawki, które interesują zapewne jedynie dyrektorów stacji radiowych. Jeśli miałbym południowoafrykańskim braciom coś zarzucić, to, podobnie jak w przypadku płyty sióstr Söderberg, byłaby to momentami zbyt mała różnorodność. Kilka fraz na „Lunatic” jest po prostu bliźniaczo podobnych, a czterech utalentowanych muzyków takich błędów popełniać nie powinno. Nawet jeśli pokusić by się o usunięcie tych fragmentów, na albumie pozostaje tak dużo dobrej muzyki, że wybrzydzać i tak nie ma na co. Jak widać (słychać!) z rodziną wychodzi się dobrze nie tylko na zdjęciach. (MAK)

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne