Space folk to ich specjalność. Podobnie jest z interpretacjami The Kills, Boba Dylana czy Toma Waitsa. Tym razem spróbowali po swojemu. Live sesja z warszawskiego Quality Studio, zrealizowana wizualnie przez Jarka Tokarskiego (wobix), to autorski „Wishlist”.

Magdalena Jobko opowiadając listę życzeń przypomina Marlę z Fincherowskiego Fight Clubu. Charyzmatyczny Maciej Bąk na gitarze, Artur Hołuszko (grający m.in. z Marią Peszek) na mandolinie, Marcin Bocian na kontrabasie, Marta Bogdal na skrzypcach i elektryzujące bębny Aleksandra Orłowskiego (z zespołu Magnificent Muttley). Oraz tatuaż na jego przedramieniu – „On the road”. Tak, Stardust Memories są na dobrej drodze. Warto z niecierpliwością oczekiwać ich płyty, którą „Wishlist” zapowiada. (MAK/materiały prasowe)

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne