Tworząc muzykę, pisząc teksty czy po prostu żyjąc rytmem dnia codziennego, nie sposób uciec od miłości. Każdy jej aspekt, każdy etap jest niezwykle inspirujący. Nowa płyta Noviki powstawała w momencie, który wszyscy wokół określają jako kryzysowy, jako „ciężkie czasy”. Stąd połączenie: „Heart Times”.

Prace nad trzecim solowym albumem Kasia Nowicka rozpoczęła wiosną ubiegłego roku. Pomysły na nowe piosenki przychodziły w trakcie licznych zajęć. Od lat bowiem Kasia wiedzie bardzo intensywne życie – prowadzi audycję w radiu (obecnie w Roxy), gra koncerty, w weekendy występuje klubowo w duecie z Mr. Lexem, czasem też w towarzystwie kolektywu Beats Friendly, ponadto udziela się wokalnie w nagraniach różnych producentów, prywatnie spełnia się jako młoda mama.

Novika (foto: Filip Żołyński, materiały prasowe)

Zarysy melodii powstawały często w podróży. Novika rejestrowała je w telefonie, a potem pracowała nad nimi w domu, wzbogacając o kolejne akordy i pierwszych parę linijek tekstu. Tak opracowane pomysły trafiały potem do wieloletniego producenta nagrań Noviki – Bogdana Kondrackiego. – Przyniosłam kilka kompozycji do Bogdana, który od razu z ochotą zabrał się do pracy. W czasie wakacji dużo podróżowałam. Festiwale, granie klubowe, krótkie prywatne wyjazdy… Kiedy wróciłam okazało się, że Bogdan ma już gotowe pomysły na aranżacje i czeka na kolejne kroki. Zrobiło mi się trochę wstyd, że ja przez ten czas nic nie zrobiłam i natychmiast zaczęliśmy pracować dalej – wspomina Novika.

Ważny udział w powstawaniu nowego materiału miał także Agim Dżeljilji z zespołu Noviki, na co dzień ceniony producent, kojarzony głównie z zespołem Oszibarack. Nie zabrakło też przyjaciół wokalistki – zespołu Loco Star. Tomek Ziętek odpowiada za jeden z utworów na płycie, a Marsija tradycyjnie udziela się wokalnie. W napisaniu jedynego polskiego tekstu na płytę, Novikę wspomogła Karolina Kozak. Inni goście to: fenomenalna trójmiejska grupa Enchanted Hunters oraz elektroniczny duet Chmara Winter. Poza muzykami grającymi na co dzień z Noviką w zespole – wspomnianym Agimem Dżeljliji, Kasią Piszek (współautorką jednego z utworów), Tomkiem Doglem oraz Janem Młynarskim, w piosence „Safest” na gitarze zagrał Marian Wróblewski. Utwór został skomponowany przez Skubasa.

– Kiedyś napisałam dla niego tekst do piosenki, która później nie dawała mi spokoju, wciąż siedziała w mojej głowie. Kiedy dowiedziałam się, że Skubas nie wykorzysta jej na swojej płycie, zaproponowałam, żeby znalazła się na mojej. Bardzo się z tego cieszę, bo to mocny numer – mówi o kolaboracji artystka.

Można by się spodziewać, że „Heart Times” połączy w sobie melancholię „Tricks Of Life” z tanecznym wpływem „Lovefindera”. Sama Novika ucieka jednak przed tak prostymi skojarzeniami. – Trudno określić ten album stylistycznie, jest dość zróżnicowany, w większości przesiąknięty elektroniką, ale są też momenty akustyczne. Tempo w stosunku do „Lovefindera” jest nieco bardziej stonowane, ale też nie balladowe. Wspólnym mianownikiem są emocje, prostota melodii, bogactwo dźwięków – tłumaczy.

Od czasu premiery albumu „Lovefinder” z 2010 roku, Novika zyskała dużo wiary w siebie, dojrzałości muzycznej i potrzeby większej niezależności. Stąd decyzja o wydaniu płyty samodzielnie, przy współpracy z nowo powstałym labelem MMA Records. Nowa płyta ukazała się przy współpracy i dystrybucji wydawnictwa Agora.

Pierwszym singlem, który już w styczniu zwiastował nadejście nowej płyty, jest utwór „Who Wouldn’t”. Teledysk do kawałka obejrzeć można tutaj. Utwór doczekał się także remiksów autorstwa Daniela Drumza, Random Tripa, Envee’ego i Tanzlife’a. (MAK/materiały prasowe)

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne