Pierwsza w 2013 roku odsłona cyklu Krótka piłka. Wpis poświęcony zostaje recenzjom dwóch płyt utrzymanych w metalowym i rockowym klimacie: Blank Space „Bad Trip” oraz Access Denied „Touch of Evil”.
Blank Space „Bad Trip”
„Bad Trip” to demo krakowskiego zespołu Blank Space. Płyta zawiera cztery utwory oraz bonusowo teledysk do utworu „Alone”. W muzykowaniu zespołu czuć ogromne wpływy alternatywnej amerykańskiej sceny czy nawet indie rock. Nie dosłuchałam się natomiast metalu, o którym sami wspominają w książeczce dołączonej do płyty. Muzyka Blank Space to zadumane rockowe granie, momentami niestety nudne. Płyta na pewno spotyka się z aprobatą fanów wrażliwszej część rockowej publiczności. Utwory są nastrojowe i mocno klimatyczne. To jedna z tych płyt, do których – żartobliwie mówiąc – powinni dodawać żyletkę… Wszystkie kompozycje oparte są na podobnych gitarowych schematach okraszonych dużą dawką nostalgii. Trzy utwory wykonane są w języku angielskim i tak powinno zostać. Utwór po polsku – „Otwórz oczy” – odbiega od koncepcji płyty. Nie mówię, że jest zły, ale na pewno lepszym pomysłem byłoby zostanie przy angielskim, tym bardziej, że dobry akcentu jest mocną stroną wokalisty.

Access Denied „Touch of Evil”
„Touch of Evil” to drugi album trójmiejskiego zespół Access Denied. Płyta utrzymana w klimacie power metalu z mocno słyszalnymi inspiracjami Iron Maiden. Na płycie znalazło się osiem kawałków w języku angielskim oraz intro. Oprócz utworów na krążku pojawiło się wideo do utworu „One Night”. Najmocniejszą stroną wszystkich kompozycji jest sekcja rytmiczna. Perkusja gra w punkt, a podwójna stopa to miód dla moich uszu. Proste gitary układają się w ciekawe riffy dobrze utrzymując melodię wyjętą niczym z lat 80. Piosenki utrzymane w bardzo podobnym klimacie (dla mnie czasem zbyt przewidywalne), co dla miłośników takiej stylistyki może być atutem. Najsłabszym ogniwem zespołu jest wokal. Artystka walczy z wysokimi dźwiękami, jak i próbuje gardłowo charczeć. Niestety, obie walki nie do końca można uznać za wygrane. Ogromnym problemem jest też angielski, który niestety jest mocno kwadratowy. Myślę, że zespół znajdzie odbiorców w klimacie, ponieważ potencjał jest. (Ewa Szwarczewska)






Dodaj komentarz