W 169. odcinku Krótkiej piłki, jak co środę, zapraszam na krótkie recenzje dwóch tytułów: La Coka Nostra „Masters of the Dark Arts” (rap/rap core) oraz dwupłytowego materiału Jazzpospolita „RePolished Jazz” (jazz/muzyka elektroniczna). Przekonajmy się, czy warto sprawdzić owe krążki. Zapraszam do lektury.
La Coka Nostra „Masters of the Dark Arts”
La Coka Nostra nie jest już – nawiązując do tytułu debiutanckiej płyty sprzed trzech lat – marką, której można zaufać. Niestety, piszę to z dużym bólem serca: płyta Amerykanów to największy muzyczny zawód, jaki spotkał mnie w 2012 roku. Jako słuchacz liczyłem na dużo, dostałem niewiele. Dannyboy, Ill Bill, Slaine i DJ Lethal ponownie postawili na ciężkie, pompatyczne i sięgające do metalu klimaty. W zasadzie wszystko podobnie jak na pierwszej płycie. Problem jednak w tym, że na „Masters of the Dark Arts” zrobiono to o kilka poziomów gorzej. Kolejne utwory są do siebie strasznie podobne, przez co cały materiał nazwać trzeba po prostu monotonnym. Dobrze (o ile takim słowem określić można połowę płyty) prezentuje się Slaine, który wyrasta powoli na kogoś w rodzaju lidera formacji. Jednak nawet jego umiejętności nie przekonają mnie do częstego sięgania po ten album. Czarę goryczy przelewa nieobecność Everlasta, który zrezygnował z uczestnictwie w projekcie. Być może przeczuwał, że święci się mała katastrofa i uciekł z tonącego okrętu?

Jazzpospolita „RePolished Jazz”
Tylko wykonawcy posiadający mocno ugruntowaną pozycję na muzycznej scenie mogą pozwolić sobie na wypuszczenie taśmy demo, od której zaczynała się ich przygoda z graniem. Bo kogo obchodziłyby takie „rarytasy”, gdyby Jazzpospolita była nieznana i bez sukcesów na koncie? Czwórka panów historię wspólnego muzykowania, jak na te kilka lat od rozpoczęcia działalności, ma jednak dość bogatą. Dwie płyty, sporo koncertów (w klubach i na festiwalach), dobre recenzje dziennikarzy i przede wszystkim akceptacja ze strony fanów. Końcem 2012 roku grupa postanowiła właśnie owym fanom zrobić niespodziankę. W tym celu poproszono kilku producentów o zremiksowanie wybranych utworów. Efekt: dwupłytowy projekt „RePolished Jazz”. Projekt, moim zdaniem, udany częściowo. CD zawierające wspomniane przeróbki podoba się trochę mniej. Ciekawy początek w wykonaniu Bueno Bros i „Czerwonej flagi” przeradza się później w mniej udane kawałki. Pozostałe remiksy, może poza „Co myślisz o wandaliźmie?”, nieco mnie nudzą. Nie znaczy to, że remiksowa część nie nadaje się do słuchania. Zapewne wszyscy ci, którzy lubują się w drum and bassie i muzyce elektronicznej, znajdą tutaj coś dla siebie. O wiele lepiej prezentuje się CD z tzw. materiałem demo z roku 2009 roku. Cztery dobre kawałki, które powinniście sprawdzić. (Mateusz „Axun” Kołodziej)






Dodaj komentarz