„Antologia wierszy Poświatowskiej towarzyszyła mi przez ostatnie lata” – mówi polska wokalistka jazzowa Aleksandra Kwaśniewska, której płyta poświęcona poezji Haliny Poświatowskiej ukazała się w maju tego roku. Zapraszam do lektury wywiadu.

Aleksandra (foto: facebook.com/alekandrakwasniewskamusic)

Polska poezja jest bogata w wielkie nazwiska. Skąd więc pomysł akurat na Poświatowską, która nie jest przecież wymieniana w tej, nazwijmy to, pierwszej linii rodzimych klasyków?
Antologia wierszy Poświatowskiej towarzyszyła mi przez ostatnie lata. Wypełnione podróżami, przygodą, uczeniem się muzyki, dorastaniem – mieszkałam w różnych częściach świata, zawsze mając przy sobie ten opasły tom wierszy.

W jaki sposób przygotowywała się Pani do nagrania tej płyty?
Płyta, tak jak debiutancka, powstawała w Londynie i w Belgii. Piosenki powstawały wieczorami, przy małym keyboardzie. Nagrane na dyktafonie, a teraz telefonie, piosenki przesyłam do kolegów z zespołu, następnie jadę do Belgii na próby, gdzie pracujemy nad aranżacjami. Tak wyglądała praca nad obiema płytami. Pisanie piosenek i przygotowania do nagrań przeplatają sie ze sportami: rower i basen to nieodłączne elementy mojego dnia i momenty największej inspiracji.

Poświatowska pojawiła się także, jako autorka tekstów, na wcześniejszej Pani płycie. Idea poświęcenia jej twórczości większej ilości czasu na krążku zrodziła się już wtedy, czy przyszła później?
Wspólnie z zespołem analizujemy projekt, sprawdzamy gdzie brzmię najsilniej, jakie są moje najmocniejsze strony. Pomysł nagrania dwóch utworów do wierszy Poświatowskiej na debiutanckiej płycie okazał sie strzałem w dziesiątkę. Obie piosenki są bardzo silne – „Śpiący Jednorożec” znalazł się na składance wydanej przez Warner Music, „Bądź przy mnie blisko” była chętnie prezentowana w polskim radio, znalazła się też na liście przebojów Marka Niedźwieckiego, a krytycy zachwycali się tymi właśnie utworami. Postanowiliśmy iść dalej tym tropem i nagrać więcej piosenek do wierszy Poświatowskiej. W tym momencie w radio usłyszeć można „Moje kolana” i „Tak blisko” – oba utwory do wierszy Poświatowskiej, a także anglojęzyczny „The Universe”.

Za Panią koncert premierowy, na którym zaprezentowany został materiał z tegorocznej płyty. Występ odbył się 23 maja w Londynie. Większość z granych przez Panią i zespół The Belgian Sweets koncertów odbywa się właśnie poza granicami Polski. Najczęściej także publiczność stanowi spora grupa obcokrajowców. Jestem bardzo ciekawy, w jaki sposób wykonywane przez Panią polskojęzyczne utwory odbierają osoby, dla których ten język jest jedną wielką niewiadomą?
Na koncertach przeplatamy utwory po polsku z utworami anglojęzycznymi. Pamiętam jeden z koncertów w Ronnie Scott’s Bar, kiedy rozdawaliśmy przy wejściu na koncert kartki z tłumaczeniami polskich wierszy. Ale po koncercie w The Music Village w Brukseli podeszła do mnie para z Nowego Jorku. Po pytaniu, co sądzą o utworach nieanglojęzycznych, odpowiedzieli: „Muzyka prosto z serca to uniwersalny język”. Myślę, że pomagają nam emocje, które przekazujemy. Po każdym koncercie rozmawiamy z ludźmi z różnych krajow – pytamy, sprawdzamy, co działa, a co nie. Zapisujemy, uczymy się, rozwijamy się.

Czy w związku z tym, że spora część Pani fanów nie zna języka polskiego, planuje Pani zamieszczenie w Internecie anglojęzycznych wersji piosenek z płyty „The Sky is on Fire”, podobnie jak miało to miejsce w przypadku jednego z utworów pochodzących z tejże płyty?
„Niebo płonie” i „Bądź przy mnie blisko” mają swoje anglojęzyczne wersje, a z powodu dużej ilości próśb o utwór „Moje kolana” w wersji angielskiej, bardzo chciałabym nagrać wersję anglojęzyczną.

Płyta „The Sky is on Fire” będzie promowana koncertami w Polsce?
Staramy się o to już długo, najwcześniej na wiosnę 2013 roku. Na jesieni zagramy natomiast w Belgii.

Jak wygląda kwestia promocji płyty – czy oprócz utworów umieszczanych w Internecie (np. na kanale YouTube) oraz koncertów, planowane są jeszcze jakieś akcje? Może jakiś teledysk?
Płyta jest już dostępna na rynku, więc słuchacze, którzy od dwóch lat pytali: „Kiedy nowa płyta?”, mogą być wreszcie usatysfakcjonowani. Prace nad teledyskiem rozpoczynamy w noc świętojańską! Mamy nadzieję, że wszystko się uda. W drugiej połowie sierpnia pojawię się na rozmowach w radio w Polsce, na przykład 22 sierpnia będę gościem Adama Dobrzyńskiego (Radio dla Ciebie, Program 1 PR), natomiast główne działania promujące samą płytę obejmą okres świąteczny, czyli przełom listopada i grudnia, ponieważ będę w tych miesiącach przebywać w Polsce. Płytę będzie promował ze mną Niels z mojego zespołu – przyjedzie na tę okazję do Polski. Chłopaki z zespołu kochają Polskę i nie mogą się już doczekać! Ja też.

Okładka płyty „The Sky is on Fire”

W ubiegłym roku, przy okazji obchodzonego w Polsce Roku Miłosza, na rynku płytowym mieliśmy wysyp albumów poświęconych naszemu nobliście. Do tego pojawiły się krążki z piosenkami opartymi o twórczość Iwaszkiewicza, Wojaczka i Szymborskiej. Wszystkie z nich wydane zostały przez polskie wytwórnie. Halina Poświatowska śpiewana przez Aleksandrę Kwaśniewską nie była dla nikogo interesująca i stąd decyzja o brytyjskim wydawcy?
Nie mieszkam w Polsce i trudno oczekiwać od wytwórni, które mają tysiące polskich artystów, że będzie im łatwo współpracować z zespołem, który jest rozsiany po całej Europie. Oczywiście, byliśmy w kontakcie z kilkoma wytwórniami. Czekanie na odpowiedzi decydentów jest długie – czekaliśmy na decyzje około półtora roku. Tak jak za czasów „Island Girl” pojawiło się kilka obietnic, które niestety nie zostały w finale zrealizowane. Na szczęście tym razem mieliśmy spory dystans. W międzyczasie Summer Bee Productions wzięło projekt pod swoje skrzydła. Działamy, uczymy się, mamy dobrą zabawę. Jest rewelacyjnie. Żyjemy w fenomenalnych czasach – poprzez Twitter, Facebook, czy YouTube możemy dotrzeć do osób, które mogą pomóc odmienić nasze życie. Jest to naprawdę niezwykłe, co ma miejsce w obecnym świecie. Jesteśmy szczęściarzami.

Debiutancka płyta zawierała teksty Poświatowskiej, druga była wypełniona nimi niemal w całości, a jaka będzie z trzecią? Czy na niej także pojawią się wiersze tej poetki? Czy w ogóle myśli Pani już o następnym krążku?
W międzyczasie nagrałam gościnnie płytę z dużą ilością elektroniki i elementami dance. Płyta jest już zmasterowana i oczekuje na okładkę. Zapraszam na mój SoundCloud. Kolejna – moje marzenie – czyli głos, wiolonczela + Udu / Cajon posiada już pełen repertuar utworów. Te dwa projekty są z muzykami z Londynu. A z The Belgian Sweets sobie widocznie zasłużyliśmy, ponieważ mamy nieformalne zaproszenie do nagrania nowej płyty w Los Angeles. Jest to dla nas duży krok. Decyzja jest poważna, a wszystko w naszych rękach.

Czego więc mógłbym życzyć Pani na koniec naszej rozmowy?
Zdrowia, energii i dobrych decyzji!

Tego w takim razie życzę i dziękuję za poświęcenie czasu.
Dziękuję i pozdrawiam wszystkich!

* * * * *

ENGLISH VERSION

Aleksandra Kwasniewska – We are lucky (interview)

„The anthology book of Halina Poswiatowska’s poems has accompanied me for the past few years” – says Aleksandra Kwasniewska, a Polish jazz singer whose album, released this May, is dedicated to Halina Poswiatowska’s poetry. (We invite you to read the interview).

Aleksandra (pic: facebook.com/alekandrakwasniewskamusic)

Polish poetry is filled with renowned names. What made you decide to choose Poswiatowska? After all, she isn’t, should we say, recognized among the top Polish classics?
The anthology book of Halina Poswiatowska’s poems has accompanied me for the past few years. Years filled with adventure, studying music, growing up – I have lived in various parts of the world and have always had the bulky poetry book with me.

How did you prepare for recording?
Just like my debut album, this album was created in London and Belgium. The songs were written in the evenings on a small keyboard. I record the songs on a tape recorder, and these days on a mobile phone, and send them to my band members. I then travel to rehearsals in Belgium where we work on song arrangements. This is how we worked on the first two records. Writing songs and preparing for recording are intertwined with sports: cycling and swimming are the indelible elements of my day and moments of greatest inspiration.

Poswiatowska also appears as the author of lyrics on your previous album. Did the idea to devote more time to her works arise at that time or later?
I analyze a project with the band members; we check where our sound is best and what the strongest points are. The idea to compose music to two of Poswiatowska’s poems turned out to be spot-on. Both songs are very powerful – „Sleeping Unicorn” was part of a compilation released by Warner Music. „Be Close to Me” has been readily played on the Polish Radio and got on Marek Niedzwiedzki’s charts. Music critics raved about both songs. We decided to follow this path and record more compositions to Poswiatowska’s poems. Currently you can hear „Moje Kolana” and „So Close” on the radio – both songs are set to Poswiatowska’s poems, and also „The Universe”.

Your premiere concert during which the material from your current record was presented is already behind you. It took place on May 23rd in London. The majority of the concerts played by you and your band – The Belgian Sweets – take place outside Poland. Your audience is mostly foreigners. I’m very curious about the way your Polish songs are received by those to whom the Polish language is an unknown.
We perform songs in Polish and English during the concerts. I remember one performance at Ronnie Scott’s Bar where we were handing out translations of Polish poems. But after a show at The Music Village in Brussels we were approached by a couple from New York. When asked what they thought of non-English songs, they replied: „Music from the heart is a universal language”. I think it’s the emotions we share that help us. After every concert we talk to people from all over the world – we ask questions and we check what works and what doesn’t. We write everything down, learn and evolve.

Considering the fact that a significant number of your fans don’t know Polish, are you planning to post English versions of your songs from „The Sky is on Fire” album on the Internet, as was the case with one of the songs?
„The Sky is on Fire” and „Be Close to Me” have their English versions and because of the large number of requests for an English version of „Moje Kolana” I would really love to record it in English.

Will the “Sky is on Fire” album be promoted in concerts in Poland?
We have been taking steps towards that goal for quite some time now and the earliest is the spring of 2013. We will perform in Belgium in autumn.

As to promoting the album, are you planning any events in addition to uploading the songs to the Internet (e.g. YouTube) and performing in concerts?
The album is already available so those who have been asking “When is the next album coming out?” should be happy. Work on the new music video begins on the Summer Solstice night! We hope things go well. I will be giving some radio interviews in Poland, for example on August 22nd I will be Adam Dobrzynski’s guest on Radio for You, on National Polish Radio 1, while the main events promoting the album will take place during the holiday season, that is the end of November and the beginning of December because that is when I will be living in Poland. Niels, one of the band members, will be promoting the album with me – he will travel to Poland especially for that occasion. The boys from the band love Poland and they can’t wait. Me too!

„The Sky is on Fire”

Last year, during Czeslaw Milosz Year celebrations in Poland, our music market became flooded with music records devoted to our Nobel Prize winner. Additionally, books with songs based on works of Iwaszkiewicz, Wojaczek and Szymborska came out. All of them were released by Polish labels. Halina Poswiatowska’s poems sung by Aleksandra Kwasniewska didn’t interest anyone? Is that why the decision was made to go with a British label?
I don’t live in Poland so it’s hard to expect Polish record labels busy with thousands of artists from Poland to collaborate with a band whose members are scattered all over Europe. We have, of course, been in contact with several record labels. Waiting for responses from the officials takes a long time. We waited eighteen months. Back in the “Island Girl” days, a few promises had been made but fell through in the end. Fortunately, this time we have been more distanced. In the meantime, Summer Bee Productions has taken us under their wings. We work, learn and have great fun. It’s fantastic. We live in incredible times – thanks to Twitter, Facebook or YouTube we can reach out to people who can help change our lives. It’s really amazing. We are lucky.

Your debut album contained lyrics by Poswiatowska. The second album was almost entirely set to her works. What about the third record? Will it also contain her poems? Are you even thinking about your next album?
I made a guest appearance at a recording of a new album of electronica and elements of dance music. It’s already been mastered and is awaiting a cover. Check out my SoundCloud. The next one – my dream – that is: voice, cello and Udu/Cajon already has a full repertoire of songs. These two projects are being realized with musicians from London. As to The Belgian Sweets, I guess we’ve earned it after several years of hard work. We have received an informal invitation to record an album in Los Angeles. It’s a big step and a serious decision and it’s all in our hands.

What should I wish you, then?
Good health, energy and making the right decisions!

Well, then that’s what I wish you and thank you for your time.
Thank you and greetings to everyone!

(Translated by Tasha Nasiadko)

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne