„To jeden z pierwszych pełnowymiarowych koncertów zespołu, swego rodzaju egzamin i można powiedzieć, że zdali go celująco” – pisze o majowym koncercie grupy SOYA Ewa Szwarczewska. Zapraszamy do sprawdzenia relacji.

19 maja w warszawskim Tygmont Jazz Club odbył się koncert zespołu SOYA. Zespół pojawiał się już na łamach naszego blogu między innymi w wywiadzie. Teraz czas na parę słów na temat tego, jak poradzili sobie live. Mimo pokrycia terminów z Nocą Muzeów – publiczność nie zawiodła. To jeden z pierwszych pełnowymiarowych koncertów zespołu, swego rodzaju egzamin i można powiedzieć, że zdali go celująco.

SOYA na scenie

Zespół, choć młody stażem – ledwie od pół roku na rynku – zaprezentował sporą dawkę autorskiego repertuaru w klimacie pop-rockowym. Na koncercie pojawiły się utwory ostrzejsze, lżejsze, ale zawsze przyjemnie brzmiące i z ciekawymi liniami melodycznym. Pozytywne kompozycje z niebanalnymi tekstami świetnie sprawdziły się na żywo. Zespół, moim zdaniem, wypadł dużo lepiej niż w studyjnych wersjach swych utworów – żywe gitary czy energetyczna perkusja tworzyły niezłą całość bardzo przyjemną dla ucha. Występ został rozpoczęty utworem „Bo tak najprościej”, podczas którego można było delektować się bardziej rockowymi riffami łagodzonymi głosem wokalistki. Od muzyków biła pozytywna energia, widać, że granie w tym składzie sprawia im przyjemność i satysfakcję. Podczas koncertu wokalistka entuzjastycznie zagadywała zgromadzoną publiczność i zagrzewała do zabawy, a nawet tańca.

Oprócz własnych piosenek pojawiły się też dwa covery: „Back To You” Bryana Adamsa i wszystkim dobrze znany hit „Simply The Best” Tiny Turner, które spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem.

Zespół niestety nie ma jeszcze na swoim koncie płyty, ale kilka z ich utworów można posłuchać na stronie internetowej. Tempo działania bandu jest ekspresowe, SOYA może już pochwalić dwoma teledyskami do „Oddana chmurom” czy „Bez słów” z gościnnym udziałem Ragaboya. Mam wrażenie, że jesteśmy świadkami rozkwitu ciekawego projektu, o którym, mam nadzieje, będzie „się mówić na mieście” coraz więcej. (Ewa Szwarczewska)

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne