W historii tego cyklu nie zdarzyło się jeszcze tak, aby przedstawianą piosenką była kompozycja aż tak nowa. Wracałem pamięcią do lat 60., 70. i 80., ale nigdy do… 2012 roku.
Eduard Prosek przyszedł na świat w San Francisco, w Stanach Zjednoczonych. Los rzucił go jednak w 2010 roku na drugą stronę oceanu, do angielskiego Brighton, gdzie obecnie mieszka. „Wykształcenie” muzyczne odebrał już w genach po ojcu, który był kompozytorem. Później kształcił się jeszcze w konserwatorium muzycznym w swoim rodzinnym mieście.
Ed Prosek (foto: facebook.com/eduardprosekmusic)
Teraz w historii nadchodzi moment, w którym założony zostaje zespół. Chociaż nazwany zostaje on po prostu Ed Prosek, w jego szeregach, oprócz Amerykanina mieszkającego w Wielkiej Brytanii, znajduje się jeszcze czterech innych muzyków: Sebastian Laverde (perkusja), Will Lawrence (gitary i mandolina), Alan Kassab (klawisze) i Laurie Olphin (kontrabas). Grają folk z elementami melodyjnego rocka i jeszcze tej wiosny mają w planach wydać własny materiał zatytułowany „California”. Tytułowy utwór jest dzisiejszym Złotym przebojem. Dlaczego? Powody są dwa: po pierwsze, to ładny utwór; a pod drugie, mam marzenie, którym jest zamieszkać w tamtym stanie. (MAK)




Dodaj komentarz