Polecana trójka na najbliższy tydzień to: Vader „Welcome To The Morbid Reich”, Pustki „Lugola/Live” oraz Red Hot Chili Peppers „I’m With You”. Są to płyty, obok których nie możecie przejść obojętnie. I nie jest ważne to, czy na co dzień słuchacie techno, klasyki czy popu. Jeśli doceniacie wartościową muzykę, musicie znać te krążki – i to nie tylko z tytułu.
Vader „Welcome To The Morbid Reich”
W światowej rzeszy o nazwie death metal, polski Vader ma od lat status arystokraty, przed którym biją pokłony legiony adeptów gatunku i admiratorów twórczości kapeli Petera. To pewne – po „Welcome To The Morbid Reich” będzie ich jeszcze więcej. Petera nic nie jest w stanie powstrzymać. Ani zmieniające się mody i trendy, ani roszady w składzie Vader. Prowadzi swój czołg pewną ręką, od czasu do czasu wymieniając część załogi. Wiosną 2011 roku odszedł basista Tomasz „Reyash” Rejek oraz perkusista Paweł „Paul” Jaroszewicz. Zastąpili ich – Hal, znany z Dead Infection, Hermh, Abused Majesty, oraz pierwszy cudzoziemiec w składzie Vader – 21-letni Anglik James Stewart, grający wcześniej w zespole Divine Chaos. Partie perkusji na album nagrał jednak jeszcze Paul. Sesja tradycyjnie odbyła się w białostockim studiu Hertz ze Sławkiem i Wojtkiem Wiesławskimi. Zespół prezentował relację z niej w serwisie YouTube. Album promuje kawałek „Come And See My Sacrifice”. Za imponującą oprawę graficzną odpowiada Zbigniew Bielak (m.in. Watain). Przygotujcie się na nadejście rzeszy Vadera! (źródło: Warner Music Poland)
Pustki „Lugola/Live”
„Lugola/Live” to koncertowy album zawierający zapis audio występu grupy z lutego 2010 roku z Alwernii. Dziewięć, różnym pod względem stylistycznym piosenek (m.in. „Patyczak”, „Koniec kryzysu”, „Niedowaga” i „Notes”), będących zobrazowaniem ostatniej działalności muzycznej Pustek, doskonale uzupełnia i wzbogaca dyskografię zespołu. Gościnnie w kwestiach wokalnych Barbarę Wrońską i Radka Łukasiewicza wsparli zaproszeni na koncert Artur Rojek i Katarzyna Nosowska. Całość okraszona została rozpoczynającym bonusem – ostatnim singlem zespołu zatytułowany „Lugola”. (źródło: info. własna)
Red Hot Chili Peppers „I’m With You”
Nie ma już w legendarnych Red Hot Chili Peppers genialnego Johna Frusciante, lecz muzyka kwartetu z Kalifornii wciąż jest doskonała! Po raz kolejny małżeństwo RHCP-Rick Rubin wydało na świat przecudownego muzycznego potomka. Papryczki po raz kolejny pracowały z charyzmatycznym producentem w studiu East West w Los Angeles, jak również w Shangri-la w Malibu. Frusciantego zastąpił na gitarze Josh Klinghoffer, który już wcześniej ratował skórę RHCP w trudnych momentach. Niełatwym zadaniem jest być następcą fenomenalnego, podwójnego krążka „Stadium Arcadium”, który w aż 28. krajach zadebiutował na pierwszym miejscu notowań. Ale „I’m With You” z pewnością może stać godnie obok znamienitego poprzednika. Wciąż jest ten niesamowity drive, jaki nadaje Papryczkom absolutnie fenomenalna sekcja rytmiczna Flea-Chad Smith. Do tego dochodzi jak zawsze wyjątkowy wokal Anthony’ego Kiedisa i teksty o czymś. O tym, że „I’m With You” ma wszelkie zadatki na to, aby stać się kolejną perełką w kolekcji zespołu, przekonuje już zapowiadający całość singel. Ponad pięć lat oczekiwania opłaciło się! (źrodło: Warner Music Poland)




Dodaj komentarz