Polecana trójka na najbliższy tydzień to: Nigel Kennedy Quintet „Shhh!”, Deftones „Diamond Eyes” oraz Leszek Kułakowski „Code Numbers”. Są to płyty, obok których nie możecie przejść obojętnie. I nie jest ważne to, czy na co dzień słuchacie techno, klasyki czy popu. Jeśli doceniacie wartościową muzykę, musicie znać te krążki – i to nie tylko z tytułu.

Nigel Kennedy Quintet „Shhh!”
Najnowszy album kwintetu Nigel Kennedy Quintet „Shhh!”, nagrany w listopadzie 2009 roku, potwierdza niezależny status i nienasycony muzyczny apetyt jednego z najwspanialszych i najbardziej nieprzewidywalnych muzyków Wielkiej Brytanii. Album został wyprodukowany przez Kennedy’ego we współpracy z synem Lemmy’ego Motorheada, Paulem Inderem. Współtwórcą jednego z najbardziej niesamowitych i najbardziej zaskakujących utworów albumu jest Boy Georgie, stary przyjaciel i bliski sąsiad Kennedy’ego z południowo-zachodniego Londynu, który dzieli jego zamiłowanie do późnych piosenek Nicka Drake’a. Delikatny wokal George’a w utworze „River Man” wskazuje na kolejny nowy kierunek obrany przez Kennedy’ego – łagodny chamber pop, w którym wydobywa niskie, liryczne tony ze swych skrzypiec. Pozostałe piosenki na „Shhh!” to oryginalne utwory Kennedy’ego, od długiego instrumentalnego kawałka rozpoczynającego album „Transfiguration”, po nieprzyzwoity funck rock ostatniego utworu pod tytułem „Oy!”. (źródło: EMI Music Polska)

Deftones „Diamond Eyes”
Deftones rozpoczęli pracę nad następcą albumu „Saturday Night Wirst” już w 2007 roku. Proces nagrania i produkcji pod okiem Thierry’ego Date zakończył się w 2008 roku, a wydanie płyty zatytułowanej „Eros” zaplanowane było na początek roku 2009. Niestety, w listopadzie 2008 roku basista Chi Cheng uległ poważnemu wypadkowi, w efekcie którego zapadł w śpiączkę. Po tym incydencie muzycy Deftones zawiesili całą swoją aktywność koncertową oraz wydawniczą. Nie mając pewności czy i kiedy Cheng będzie mógł wrócić do zespołu postanowili mimo wszystko grać dalej i zaprosili do współpracy Sergio Vegę – wieloletniego przyjaciela grupy znanego z hardcore’owej formacji Quicksand. Jednocześnie grupa odłożyła plany wydania płyty „Eros” do momentu powrotu do zdrowia Chi Chenga i przystąpiła do pisania nowego materiału. Płyta „Diamond Eyes” została nagrana w dwa miesiące wraz z Nickiem Raskulineczem – producentem znanym ze współpracy między innymi z Foo Fighters i Alice In Chains. Pierwszym singlem jest utwór „Rocket Skates”, który za darmo można pobrać z oficjalnej strony zespołu. (źródło: Empik)

Leszek Kułakowski „Code Numbers”
Najnowszy projekt kompozytora i pianisty Leszka Kułakowskiego prezentujący premierowe utwory na jazzowe Ensemble piccolo z udziałem gwiazd polskiego jazzu. Muzyka jest bardzo osobista, szeroka, ekologiczna, pełna sonorystycznych planów dźwiękowych. Naczelna ideą koncepcyjnej płyty Leszka Kułakowskiego są stosunki między dźwiękami – wertykalne (harmoniczne) i linearne (melodyczne – interwałowe, rytmiczne). Poszczególne utwory są skonstruowana według kodów cyfrowych odwzorowujących muzyczne zdarzenia w utworach. Tytuły piosenek to wymienione już wcześniej kody, współczesne piny muzyczne- „1212222”, „44244”, „66665”. Muzycy nagrali materiał dźwiękowy w prestiżowym Studio Tokarnia Nieporęt. Płytę wyda stołeczna firma Fonografika. (źródło: Empik)

Jedna odpowiedź na “Polecane płyty (02.05.2010)”

  1. już zakupiłam płytę Leszka Kułakowskiego- naprawdę mi się podoba!

    Polubienie

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne