Polecana trójka na najbliższy tydzień to: Muniek Staszczyk „Muniek”, Sublim „Summerends” oraz muzyka z filmu „Beats of Freedom – Zew wolności”. Są to płyty, obok których nie możecie przejść obojętnie. I nie jest ważne to, czy na co dzień słuchacie techno, klasyki czy popu. Jeśli doceniacie wartościową muzykę, musicie znać te krążki – i to nie tylko z tytułu.
Muniek Staszczyk „Muniek”
Zygmunt Staszczyk – częstochowianin z urodzenia, warszawiak z wyboru – z niejednego już pieca chleb jadł. 28 lat temu założył T.Love, formację bez której polski rock byłby uboższy i mniej kolorowy. No i bylibyśmy głupsi o tyle znakomitych tekstów… Lider T.Love od zawsze jednak zdawał sobie sprawę z tego, że istnieje życie poza jego macierzystym zespołem. Poza Szwagremkolaską, szukał wyzwań, u boku m.in. Myslovitz, Zipery, Pidzamy Porno, Habakuka, czy też Krzysztofa Krawczyka. Dzisiaj – dokładnie: w połowie marca – postanowił zadebiutować po raz drugi. I choć dostrzegliście pewnie już pierwszy siwy włos na Muńka skroni, artystycznie wciąż jest niepokornym dzieciakiem, który tekstami celnymi jak kamienie posłane z procy, chce wybijać szyby w oknach waszych spokojnych mieszczańskich sypialni. (źródło: Sony Music)
Sublim „Summerends”
Zespół Sublim powstał z niedokończonych wątków, niewygasłych uczuć i pragnień, jakie zostały poddane procesowi muzycznej sublim-acji. Od samego początku swojej działalności, grupa nie miała problemów z przekonaniem do swojej twórczości innych ludzi. Przekonała nie tylko wytwórnię EMI, ale również ludzi z pogranicza muzyki alternatywnej. Dzięki temu na sesji nagraniowej pojawili się specjalni goście: wokalistka Natalia Fiedorczuk (znana z projektów Orchid, czy Nathalie and The Loners) i saksofonista Tomasz Duda (Pink Freud, Mitch and Mitch, Ania Dąbrowska). Po trzech latach od letniego spotkania przyjaciół w 2006 roku, Sublim stał się bogatszy o kilka nowych historii i pragnień. Niebawem stanie się także bogatszy o swoje pierwsze, pełne wydawnictwo muzyczne: płytę „Summerends”. (źródło: EMI Music)
Muzyka z filmu „Beats of Freedom – Zew wolności”
„Beats of Freedom – Zew wolności” to podróż przez trzy dekady polskiej muzyki: od przełomowego dla wielu młodych ludzi w tamtym czasie koncertu The Rolling Stones w Warszawie, powstania i rozwoju radiowej Trójki, poprzez przemiany w Polsce po strajkach sierpniowych i „boom” polskiego rocka (debiuty zespołów Maanam, Perfect, Republika, Brygada Kryzys, Dezerter), festiwal w Jarocinie, stan wojenny i kryzysową rzeczywistość lat 80. „Beats of Freedom” to historia rocka, wolności i buntu przedstawiona za pomocą muzyki. Dwupłytowy album zawiera najbardziej znaczące przeboje, które w czasach PRL dawały ludziom poczucie wolności. Piosenki, które kruszyły stereotypy i tworzyły więzi między ludźmi. (źródło: Merlin)




Dodaj komentarz