Sara May chce na Eurowizję, a jako kompana do osiągnięcia tego celu wybrała sobie Maximussa – człowieka szerzej nieznanego i, co boli mnie najbardziej, pochodzącego z mojego miasta, Tarnowa.

Nie ma sensu, abym przepisywał to samo, co znajdziecie w artykule na łamach portalu Interia.pl. Jest żenada i tyle. Ze swojej strony dodam, że raz – zupełnie przypadkowo – byłem świadkiem „artystycznych wynurzeń” tego pana i wielkiej kariery w polskich eliminacjach mu nie wróżę.

Propozycję Sary i Maximussa zatytułowaną „Spin My Ride” możecie, ale nie musicie, sprawdzić poniżej.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne