Ostatnia Krótka piłka wywołała małą dyskusję. Nie chcę doprowadzać do kłótni, ale z drugiej strony ruch w strefie komentarzy na blogu cieszy mnie bardzo. Dziś będzie pewnie mniej kontrowersyjnie. Zapraszam na nowy odcinek Krótkiej piłki.
Słuchamy płyt polskich artystów. Dlaczego? Brak bariery językowej, mniejsza cena nośnika, patriotyzm… Powodów można by wymieniać wiele. Zresztą nie to będzie myślą przewodnią tego krótkiego tekstu.
Okazało się, że w pierwszej piątce najchętniej kupowanych płyt w internetowym sklepie Merlin trzy zostały nagrane przez polskich muzyków. A jakie krążki tak chętnie kupują Polacy? Poniżej print screen z poniedziałkowego wieczoru (27.07.2009 r.).
Najchętniej kupowane płyty w II kwartale 2009 roku wg statystyk sklepu Merlin.pl (kliknij, aby zobaczyć w pełnym rozmiarze).
Jak widzicie lideruje legalny pirat (jak już ładnie kilka osób zdążyło nazwać uboższe, polskie wydanie zagranicznej pozycji fonograficznej) nowej płyty Diany Krall. Płyta „Quiet Nights” zbiera wiele sprzecznych recenzji. Jedni mówią, że jest dobra (vide moja recenzja), inni obstają przy zupełnie odmiennym zdaniu. Jedno jest pewne – szum wokół wydawnictwa plus renoma pani Krall zrobiły swoje. Płyta sprzedaje się w miarę dobrze, przez pewien czas plasowała się w czołówce zestawienia OLiS (przedstawiam Wam je w każdy piątek). Także 1:0 dla jazzu. I dobrze!
Gdzie te polskie płyty, ktoś zapyta. A są, są. Debiutancka płyta Miki Urbaniak „Closer”. Miałem pisać recenzję, już jakiś czas temu, jednak jakoś mi nie wyszło. Poziom tekstu, który powstał, był zbyt niski w stosunku do opisywanej muzyki. Powiem Wam tylko tyle, że koniec końcu dałem 4,5 słuchaweczek, co równa się opinii ciekawy materiał. 2:0 dla jazzu (no, prawie jazzu, bo z dużą dawką czarnego popu).
Polską trójkę uzupełniają jeszcze krążek Basi „It’s That Girl Again” (polecam – tylko tyle napiszę; aha! 3:0 dla jazzu) oraz „Świat wg Novahicy” Warsztatu Antoniego. Przyznam się szczerze, że pierwszy raz słyszę o takim projekcie. Albumu, rzecz jasna, także nie znam. Obiecuję poprawę i w najbliższym czasie sięgnę po niego na 100%. Wszak tyle osób nie może się mylić, wydając na niego ciężko zarobione 54,99 zł plus przesyłka. No, chyba że pan Antoni Muracki ma tylu oddanych przyjaciół i dużą rodzinę…
Penélope Cruz dostała Oscara dla Najlepszej aktorki drugoplanowej za rolę w „Vicky Cristina Barcelona”.
Pierwszą piątkę uzupełnia jeszcze znakomita ścieżka dźwiękowa z równie znakomitego filmu (rzadko zdarza się, by przymiotnik znakomity gościł zarówno przez wyrazem film i muzyka) „Vicky Cristina Barcelona”.
Taka trochę dziwna ta dzisiejsza Krótka piłka, ktoś znów pomyślał. Może faktycznie odszedłem od pewnego obranego wzoru (ale czy schematy są dobre…), do którego mogliście się przyzwyczaić. O co mi chodziło? Chciałem powiedzieć, tak krótko i na koniec: Polacy aż tacy głusi nie są i dobrej muzyki też słuchają – i wcale nie jestem psychofanem jazzu.
Pozdrawiam, do następnego tygodnia.




Dodaj komentarz