Zgodnie z tym, co zapowiedziałem dzisiaj rano, wracam do wczorajszych wydarzeń związanych z konkursem piosenki Eurowizja 2009 i drugiego moskiewskiego półfinału.

Jak już wiadomo, nasza reprezentantka, którą była Lidia Kopania, nie zdołała awansować do sobotniego finału tegorocznego konkursu Eurowizji. Powiedzmy sobie szczerze – niby jak zawsze wiedzieliśmy już od dawna, że tak będzie, ale i tak jesteśmy zaskoczeni, niczym polscy drogowcy „nagłym”, zapowiadanym od miesięcy, atakiem zimy.

Przez cały ten czas, odkąd Lidia Kopania została wybrana w polskich preselekcjach, większość życzyła jej źle, przepowiadała, że półfinał skończy się porażką. Także i czytelnicy AxunArts uważali, że wokalistka urodzona w 1978 roku w Koluszkach nie odniesie sukcesu. Najlepiej zobrazują to wyniki ankiety, która trwała do wczoraj na stronie. Z prawie 400 ankietowanych, aż 56% postawiło właśnie sprawę w ten sposób.

Co ciekawe, bukmacherzy z firmy Unibet także od początku nie dawali szans naszej wokalistce. Za awans do finału Kopani płacili oni bowiem 2,6 złotego za każdą postawioną złotówkę. Jeśli ktoś postanowiłby postawić na to, że Lidia odpadnie w półfinale (a więc tak jak się stało), pomnożyłby zainwestowane pieniądze o 1,42. Oznaczało to, że większa była szansa na wyeliminowanie naszych reprezentantów jeszcze przed finałem. Niestety, bukmacherskie słowo stało się ciałem.

Mimo, że festiwal Eurowizji jest imprezą muzyczną, to sukces na nim zależy od politycznych i międzynarodowych sympatii widzów. Pewne państwa tradycyjnie głosują na siebie nawzajem. Znaczenie mają też głosy obywateli zamieszkujących poza swoim krajem. – powiedział Kenneth Pedersen odpowiedzialny w Unibecie za zakłady specjalne. – Ustalając kursy należy brać pod uwagę wszystkie skomplikowane aspekty.

Lidia Kopania podczas wczorajszego półfinału w Moskwie (fot. AFP).

A czy tegoroczna Eurowizja okazała się faktycznie polską porażką? Według mnie nie. I nie ma tu nic do tego, że jestem z Polski i mogę być rozgoryczony porażką wokalistki, reprezentującej mój kraj. Nie.

Oczywiście podtrzymuję słowa, jakie napisałem zaraz po wyborze Kopani na naszą reprezentantkę:

Także już “po ptokach”. Reprezentantka została wybrana głosem ludu i trzeba się z tym zgodzić. Zresztą szczerze, to mogliście (mogliśmy?) wybrać gorzej. Na szczęście żadne podróbki Modern Talking czy The Beatles ze Skandynawii nie zyskały Waszej (naszej?) sympatii. Pozostaje pogratulować Lidii, kibicować jej, życzyć jak najwyższego miejsca w Moskwie oraz liczyć na głosy europejskiej Polonii.

Uważam jednak, i to całkiem szczerze, że Polska powinna awansować do finału. Śmieszą mnie rzeczy, które wypisują na przykład na łamach portalu Infomuzyka, ludzie znający się i związani z muzyką.

Lidia Kopania nie dostała się do finału Eurowizji, bo: (…)
4. część „EURO” była kiepska (język angielski nie jest mocną stroną Kopani);
5. „WIZJA” była nudna (gimnastyka artystyczna z szarfami?) (…)

Z częścią „EURO” mogę się jeszcze zgodzić, ale czy inni mieli aż tak wspaniałe inglisz skilz? No właśnie… Natomiast co do części artystycznej, jaką zaprezentował balet w tle śpiewającej Kopani, nie mam żadnego „ale”. Wszystko było dostosowane klimatycznie do prezentowanej piosenki, ładnie zsynchronizowane. Nie było kabaretu, żenady, kiczu.

Usłyszałem dzisiaj pewną opinię, z którą zgadzam się w 100%, mówiącą że Kopania nie awansowała do sobotniego finału, bo nie była rewelacyjna, jednak jej występu nie można określić też jako słabego. Szkoda, bo artystycznie, według mnie i jeszcze kilku innych osób, plasowała się w pierwszej 6-7 wczorajszego półfinału. Skończyło się jednak tak jak było to do przewidzenia kilka tygodni temu. Nic nie pomogło promowanie piosenki „I don’t wanna leave” w krajach mających swoich uczestników w tegorocznym konkursie. Pozostaje nam jedynie zaczekać do weekendu, kiedy to dowiemy się, na którym ostatecznie miejscu uplasowała się Kopania. Wtedy to zostanie podana do wiadomości, skrywana jak na chwilę obecną, oficjalna kolejność artystów z półfinałów.

W sobotę natomiast czeka nas finał. Czy któryś z artystów lub zespołów oczaruje nas na tyle, by z czystym sumieniem powiedzieć Tak, podoba mi się to! – tego przepowiedzieć w stanie Wam nie jestem. Jedno jest jednak pewne – ponownie będziemy mieli okazję ujrzeć żenującą parę prowadzących. Oby tylko artyści nie zniżyli się do ich poziomu.

Na sam koniec mam jeszcze do Was małe pytanie: Czy Lidia Kopania nie zasłużyła by awansować do finału Eurowizji?

Sprawdź też:

13 responses to “Eurowizyjna porażka Polski?”

  1. Coz, jak juz wspomniano w powyzszym wpisie, Eurowizja juz dawno nie jest konkursem piosenki.

    Polubienie

  2. dlaczego europa miała polubić kopanie skoro polska jej nie lubi?

    Polubienie

  3. bez rewelacji. nie wiem dlaczego jej bronisz kolego.

    Polubienie

  4. lekki fałsz był…

    Polubienie

  5. …jak u każdego troszkę się zdarzyło.

    Polubienie

  6. Mi się od razu nie spodobała. Jak dla mnie ona śpiewa w taki sposób jakby chciała kogos podrobić, np. Celine Dion. Ale niestety głos ma marny.

    Polubienie

  7. Oglądam Eurowizję już od lat. Pamiętam konkursy z lat 70. Wtedy właśnie było tak, jak Kopania to zrobiła. Piosenkarka miała zaśpiewać jak najlepiej, zaprezentować ładną kreację. Nie liczyły się efekty pozagłosowe – balety, wygłupy, przebieranki za kosmitów. Dzisiaj to już nie ten sam konkurs co kiedyś, nie ta ranga artystycznego wydarzenia.

    Polubienie

  8. moim zdaniem wiarygodna ankieta powinna być umieszczona na początku artykułu, jest pewna sugestia po przeczytaniu txtu ;)

    Polubienie

  9. Myślę że każdy ma swoje zdanie i jeśli oglądał, to wie, jak ma zagłosować.

    Polubienie

  10. jak nie masz swojego zdania to jestes nikim! jak nie masz swoje flaszki to jestes nikim! jak nie masz swojego domu to jestes nikim! jak nie masz dziewczyny to jestes kims – albo starym kawalerem albo pedalem!

    Polubienie

  11. Czyli wg golary jestem albo kawalerem, albo pedałem. Dzięki. :)

    Polubienie

  12. po co ten znak zapytania w tytule. przeciez porazka jest oczywista

    Polubienie

  13. ludzie, kopania fałszuje jak złoto – stąd porażka! przecież tego sie słuchać nie dało

    Polubienie

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Autor

moje życie w obrazkach

ostatnio popularne