Brytyjska wokalistka Amy Winehouse odmówiła Eminemowi i nie wystąpi gościnnie na jego nowej płycie. Czy mnie to dziwi? Nie.
Bardzo możliwe (ba, wręcz w 100% prawdopodobne), że raper naraził się piosenkarce prześmiewczym singlem „We Made You”, który godzi między innymi w artystkę. Szkoda, bo kolaboracja taka mogła okazać się dużym hitem. Z drugiej strony, jeśli nowa płyta Shady’ego będzie tak dobra jak szyderczy singiel, to nie warto żałować nawet takiej osobistości jak Winehouse.
Amy Winehouse i Eminem
– Eminem od dawna przygląda się karierze Amy – zdradził informator „The Sun”. – Oboje mieli problemy z narkotykami, więc Eminem potrafi ją zrozumieć. Miał nadzieję, że Amy zgodzi się wystąpić na „Relapse”. Chciał nagrać jakiś hit w stylu „Stan”. Niestety, Amy odmówiła. Eminem rozumie jednak, że nie jest to najlepszy okres w jej życiu prywatnym, ale ma nadzieję na przyszłą współpracę.
Oczywiście powyższą wypowiedź owego informatora, należy potraktować z lekkim przymrużeniem oka, ponieważ jak powszechnie wiadomo „The Sun” to taki brytyjski „Super Expres”.
Ja tylko przypomnę na koniec, że dyskografię Angielki zamyka longplay „Back To Black” z października 2006 roku. Ostatnim albumem rapera z Detroit jest natomiast „Encore”, który ukazał się pięć lat temu.




Dodaj komentarz