Podsumowanie 2019 roku: polskie płyty (40-31)

Zestawienie najlepszych polskich płyt wydanych w 2019 roku. Dzisiaj miejsca do 40. do 31.

40. Kuba Więcek Trio „Multitasking” (Polskie Nagrania Muza)
Płyta pozornie niedbała kompozycyjnie, która zyskuje z każdym kolejnym odtworzeniem. Tak przynajmniej sytuacja wygląda u mnie. Gdybym zdecydował się napisać coś o „Multitaskingu” dwa-trzy miesiące temu, trójka byłaby pewnie najwyższą z możliwych ocen, jakie mógłbym wtedy wystawić. Dzisiaj śmieję się z tego, jednocześnie karcąc siebie w duchu za takie podejście. Jeśli miałbym wskazać najlepszy moment albumu, po dłuższym zastanowieniu postawiłbym na pierwszy numer zatytułowany „SUGARboost”. Charyzmatyczna kompozycja, której rytmika powala na kolana (pójdę o krok dalej: pod tym względem to jeden z najlepszych utworów, jaki słyszałem w bieżącym roku), a przyśpieszanie tempa i „wciskanie” pomiędzy kolejne fragmenty solowych partii lidera za każdym razem wywołują coś, co nazwać można „efektem wow!”. Chociaż jak weźmiemy pod uwagę „Jazz Robots” i współpracę Więcka z Maseckim, to wcześniejszej tezie można przeciwstawić „jakieś ale”, które wedle ludowej mądrości zawsze się pojawia. [Spotify]

39. Mełech/Majewski/Królikowski/Buhl „Kwartet” (Plexus Of Infinity)
Bardzo fantazyjna płyta nagrana przez jazzowy kwartet. Muzykom przyświecał chyba jeden cel: zrobić to tak, by niemal każdym fragmentem zadziwiać i powodować u słuchaczy tak zwany opad szczeny. Materiał to istna jazda bez trzymanki. W zasadzie trudno tutaj od jakikolwiek odpoczynek, bo kiedy klarnet zaprzestaje swojego psychodelicznego lotu, do gry (dosłownie!) wchodzą bębny, będące przykładem doskonałego jazzowego eksperymentu. Wtóruje im jeszcze kontrabas, który – o dziwo – nie zostaje zagłuszony przez inne instrumenty, dzięki czemu jego charakterystyczne grube brzękania pięknie kontrastują z resztą pomysłów. Fortepian wprowadza momentami trochę potrzebnego zamieszania i urozmaicenia, które w improwizacyjnej stylistyce finalnie wychodzi wszystkim tylko na plus. [Youtube]

38. Mrozu „Aura” (Gorgo Music)
Mrozu obrał, wydaje się, całkowity kurs na muzykę rockandrollową, dla której fundamentem są blues, soul i rhythm and blues, ale rozumiany w klasycznym znaczeniu, a nie coś, co znamy pod pojęciem contemporary r&b. Wiąże się to z pozornym zerwaniem z komercyjną stroną całego przedsięwzięcia (może z wyjątkiem singla „Napad” i utworu „Pablo E.”, w którym pobrzmiewają echa reggae). Pozornym, ponieważ wcale nie odcinającym wokalisty od dużych przedsięwzięć i imprez. Rockowe granie naznaczone brudną gitarą, funkowymi wstawkami, garażową – nomem omen – aurą rodem z punk rocka („System” – mój ulubiony tytuł na płycie) i stylistyką retro idealnie pasuje przecież do dzisiejszej mody i tematu przewodniego takich wydarzeń, jak chociażby ogólnopolska trasa Męskie Granie lub gdyński Open’er. Ale czy to źle? [Spotify]

37. Wojciech Lichtański Questions „Iga” (Audio Cave)
Wykonawcy – nie tylko jazzowi, ale w ich przypadku najłatwiej ten podział zauważyć – dzielą się na dwie grupy: tych, którzy komponują wedle utartego schematu przeplatania tematu partiami solowymi i takich, którzy proponują trochę inną formę grania. „Iga” jest przykładem na to, że Wojciechowi Lichtańskiemu (jako liderowi zespołu, ale przede wszystkim autorowi ośmiu z dziewięciu utworów zawartych na płycie) bliżej jest do drugiej grupy. W świetle tego, co o albumie przed jego premierą mówił sam saksofonista (kawałki są odpowiedzią na pytania, jakie stawiał sobie artysta na przestrzeni ostatnich lat), nie dziwić powinien fakt, że kolejne numery przypominają bardziej muzyczne gawędy i snujące się powolnie historie niż typowe jazzowe kawałki. Jeśli chodzi o prezentowane melodie, które w dużej mierze zaliczyć trzeba do tych spokojniejszych, autorzy nie bali się serwować słuchaczom smaczków, jak akordeon chylący się nieco ku folklorowi lub grającą momentami jakby w zupełnie innej czasoprzestrzeni perkusji. [Spotify]

36. Orange Trane „Wolność” (MTJ)
Inspirowana czasami przeszłymi płyta sięga po tematykę wolności – tęsknoty i walki o nią, a także zachowania jej w jak największym stopniu. Jazzowe kompozycje wydają się tutaj rozwiązaniem idealnym, bo jaki inni gatunek muzyczny pozwala na rozwinięcie skrzydeł i brak skrępowania jak nie jazz, który jest antonimem zniewolenia? Do tego rapowane bezkompromisowe wersy Bartka Skubisza natchnione literaturą (Nowakowski, Herbert) i buntem okresu PRL-u zestawione z nijakością współczesności i brakiem godnych naśladowania wzorców. [Youtube]

35. Iza & Latynoscy Brothers „Iza & Latynoscy Brothers” (Soliton)
W zespole Muzykoterapia z łatwością odnajdywała się na podkładach krzyżujących jazzowe inklinacje z elektroniką. Na jednej z solowych płyt pokazała, że nie jest jej obcy temat muzyki i tradycji francuskiej. Teraz z równie dużą śmiałością sięgnęła po melodie latynoskie. Iza Kowalewska zaskakuje w każdej odsłonie. Temperamentna, charyzmatyczna i utalentowana wokalistka oraz tekściarka na nowym albumie puszcza oko w stronę klasycznej polskiej piosenki z rumbą i bossa nova w tle. [Spotify]

34. Limboski „Ucieczka Saula” (Polskie Radio)
Muzyka Limboskiego się zmienia. Mniejsza o to czy pod wpływem inspiracji i ewolucji, czy wydawnictwa, do którego artysta nie miał do niedawna szczęścia. Ważne, że kierunek obrany przez wokalistkę wydaje się właściwy. Przeobrażenie dotknęło przede wszystkim kompozycji i podejścia do ich tworzenia. Limboski przestał tkwić w schemacie barda dzierżącego gitarę i opierającego się wyłącznie na sile swojego głosu. „Ucieczka Saula” (bez dużych spoilerów dodam, że tytułowa postać i jego zmaganie się ze światem to wątek przewodni całego materiału) to ukłon w stronę dobrego popu produkcyjnie opartego na nienachalnej elektronice. [Spotify]

33. Adam Pierończyk/Miroslav Vitous „Live at NOSPR” (Jazz Sound)
Koncertowy materiał zarejestrowany w 2016 roku podczas katowickiego występu promujących wydany rok wcześniej pierwszy wspólny album Pierończyk i Vitousa („Wings”, For Tune). Duet prezentuje w większości kompozycje zawarte na wspomnianej płycie, zostawiając jednak miejsce dla utworów spoza krążka (m.in. „Gloria’s Step”, czyli numer w przeszłości grany chociażby przez zespół Billa Evansa, który w wykonaniu duetu nabrał nowego, ciekawego kształtu). Co warte odnotowania, projekt Polaka i Czecha z myślą o występach na żywo nie został poszerzony o inne instrumenty. Kompozycje znane z krążka zostały więc zagrane zgodnie z wcześniejszym założeniem przy użyciu kontrabasu, saksofonów i zukry, co i tak nie przeszkodziło w uwzględnienia pewnych innowacji charakterystycznych dla sytuacji koncertowej.

32. Kucz/Bilińska „Kucz/Bilińska” (MTJ)
Dziesięć lat po premierze płyty „Sleepwalk”, jaką Kucz nagrał wspólnie z Gabą Kulką, producent połączył siły ze znaną z projektu Muzyka Końca Lata Aleksandrą Bilińską i zaprezentował bardzo przyjemny materiał. Zestaw piosenek zaproponowanych przez duet to porcja spokojnej, delikatnej i niedzisiejszej muzyki, która zwykle ma za zadanie zaatakować i sprowadzić słuchacza do parteru. Tutaj jest zupełnie inaczej i tylko od nas zależy, czy zdecydujemy się zaangażować w to brzmienie bardziej niż pobieżnie. Polecam oczywiście opcję poszukiwacza (ergo: badacza), ponieważ tylko ona gwarantuje radość z wyłuskiwania dźwięków wibrafonu, sensualnej elektroniki oraz gitary w wielu odcieniach. [Spotify]

31. Król „Nieumiarkowania” (Art2)
Błażej Król robi swoje, czyli śpiewa piosenki niejednoznaczne, które mają radiowy potencjał (muzycznie) zatracony przez teksty. Bo nikt nie chce słuchać o problemach i bolączkach trapiących przeciętnego Kowalskiego, nawet jeśli nie są wypowiedziane wprost. Echa nieodżałowanego Grzegorza Ciechowskiego nie są raczej przypadkowe. [Spotify]

Podsumowanie 2019 roku:
zagraniczne płyty 10-1
zagraniczne płyty 20-11
zagraniczne płyty 30-21
zagraniczne płyty 40-31
zagraniczne płyty 50-41
najlepsze utwory
najlepsze książki
polskie płyty 10-1
polskie płyty 20-11
polskie płyty 30-21
polskie płyty 40-31
polskie płyty 50-41

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.