Recenzja: Władysław Komendarek „Retrospektywny (Retrospective)”

Materiał zebrany na „Retrospektywny (Retrospective)” to typowe the best of pierwszego okresu solowej działalności Władysława Komendarka.

Okładka płyty „Retrospektywny (Retrospective)” (foto: materiały prasowe)

Kim dla krajowej niezależnej sceny elektronicznej jest Władysław Komendarek wyjaśniać nie trzeba. Nawet jeśli któryś z młodszych adeptów sztuki producenckiej do końca nie wie o kim teraz mowa, w swojej twórczości – zapewne nieświadomie – odwołuje się do osiągnięć tej niezwykle charyzmatycznej postaci. Nie dziwi więc też, że dzieła urodzonego w Sochaczewie kompozytora są dzisiaj coraz popularniejsze – także dzięki pasjonatom, którzy odświeżają je dla współczesnych. Tak było na przykład kilka lat temu, kiedy SoFarUnknown.Records i GAD Records wypuściły do sieci epkę z remiksami powstałej w latach dziewięćdziesiątych kompozycji „Podziemne miasto” lub reedycje kilku tytułów płytowych. Tak samo jest dzisiaj, kiedy francuski label Akuphone wzbogaca swój katalog o winyl zatytułowany „Retrospektywny (Retrospective)”, zawierający wybrane kompozycje z albumów wydanych pierwotnie w latach 1987-1990.

Komendarek od początku swojej działalności solowej odlatywał (tak, to będzie właściwe określenie) ze swoim brzmieniem wysoko – do poziomu, który nie był dostępny dla większości przedstawicieli krajowej sceny (fani talentów Andrzeja Korzyńskiego i SBB wypowiadają mi w tym momencie wojnę). Mam na myśli nie tylko jakość nagrań, ale też wyobraźnię, wykorzystanie sprzętu (bo nikt nie bawił się syntezatorami jak on) oraz artystyczną wizję, która wykraczała poza przyjęte normy, schematy i granice. Dla tego kompozytora takie ograniczenia nie istniały. Materiał zgromadzony na „Retrospektywny (Retrospective)” udowadnia to dobitnie.

Nikt w tamtych czasach nie radził sobie z rytmem tak, jak robił to autor „Dotyku chmur”. Przykładem otwierająca płytę kompozycja „Płynąca plazma” powstała na długo przed stylistyką juke/footwork, a jednak we fragmentach oddająca wszystko to, co w tej muzyce najważniejsze: szeroki wachlarz bębnów, basów i sub-basów, tętniącą energię i synkopową rytmizację. „Cyklamenowe wyspy” są świadectwem tego, co producent potrafi zrobić ze wszelkiej maści syntezatorami. Powstająca paleta dźwięków waha się tutaj między mrocznym deep techno a triumfalizmem Jean-Michel Jarre’a. W „Tańcu szerszeni” urzeka piszczała, po usłyszeniu której niejeden g-funkowy producent będzie miał mokre sny. Dobrym wyborem, przy dokonywaniu selekcji z myślą o tej składance, było postawienie na pochodzący z płyty „Hibernacja nr 1” utwór „Trzeci test” – synthpopową perełkę z wzorowo wykorzystanymi możliwościami, jakie daje połączenie perkusyjnego automatu, syntezatora i wszelkiej maści nakładanych efektów elektronicznych. Zamykające drugą stronę „Sen Szoguna” i „Dotyk chmur” – tytułowy numer z krążka mającego premierę w 1987 roku – to z kolei sentymentalna podróż, swego rodzaju wehikuł czasu przenoszący nas do realiów analogowego brzmienia połączonego z cyfrowymi syntezatorami, dla których budulcem i zarazem spoiwem jest charakterystyczny – dzisiaj powiedzielibyśmy – loopowany rytm.

To, co znalazło się na „Retrospektywny (Retrospective)”, jest kroplą w morzu muzycznych dokonań Władysława Komendarka – za małą, aby mówić o poznaniu przekroju twórczości producenta, ale jednocześnie wystarczającą, aby zachęcić do sięgnięcia po kolejne kompozycje. Cieszą natomiast dwie rzeczy: fakt, że muzyka autorstwa Polaka skupia na sobie coraz większą uwagę współczesnych słuchaczy – także na co dzień mieszkających poza granicami naszego kraju (czego dowodem ukazanie się płyty we francuskiej oficynie), a także samo wydanie na winylowym nośniku nagrań, które doczekały się pierwszego wznowienia w takiej formie od czasu premiery w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Limitowana edycja tysiąca sztuk będzie tylko smaczkiem dla kolekcjonerów. (MAK; zdjęcie w nagłówku: Klaudia Żyżylewska, facebook.com/Komendarek)

Władysław Komendarek „Retrospektywny (Retrospective)”
(2019; Akuphone)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.